środa, 17 czerwca 2009
POLI ROZWAŻANIA
widziałam wiele domów z racji mojego zawodu. i wiecie co? w żadnym....w żadnym nie było ani jednej książki.tak. nasza klasa średnia i ta z półki wyżej nie ma w domu książek....cóż to za naród, który nie czyta??? kim są tacy ludzie? i na kogo wyrosną ich dzieci? mentalność polaków się jeszcze długo nie zmieni. pola laska gdzieś po drodze straciła godność i dumę. wiem, że mój dziadek ułan się w grobie przewraca.
POLI ROZWAŻANIA
moja siostra rodzona rzuciła dobrą pracę i studia po to by zostać sprzątaczką w niemczech...wyobracie to sobie? skąd te kompleksy i przekonanie, że do niczego innego się nie nadajemy? jak świat ma nas postrzegać inaczej gdy sami myślimy o sobie właśnie tak? do szału mnie doprowadza brak dumy polaków. tam do szału- do furii ))) zdarzyło mi się kiedyś nawrzeszczeć na faceta w pociągu...przyszedł zdrowy 40latek do przedziału i powiedział, że chce na chleb. powiedziałam mu, że powinien się wstydzić. że ja ciężko pracuję by chleb kupić i on-zdrowy chłop powinien zabrać się do roboty a nie o kasę żebrać. powiedziałam mu, że nie ma godności i jaj. usłyszałam, że jestem głupią suką i dostałam w pysk.
POLI ROZWAŻANIA
czasami spotykam koleżanki z liceum czy ze studiów....myślą, że jestem prostytutką skoro sama wychowałam syna i sama się utrzymuję.dlatego nie zapraszam ich do mojego domu---bo sączą ze mnie radość życia i wiarę w marzenia swoim potężnym malkontenctwem. dlaczego wykształceni polacy nie szukają pracy w swoim zawodzie za granicą? dlaczego jadą tam sprzątać dociulapana?
POLI ROZWAŻANIA
polska mentalność jest odrażająca. ta wszechobecna tęsknota za komunizmem, za dobrym tatą, który da....te złorzeczenia: bo to oni nam zabrali, bo oni mają, bo oni mówią, bo oni...wszędzie ci tajemniczy oni winni wszystkim nieszczęściom...i z jednej strony banda cwaniaków, która kombinuje jak wyjść na swoje po trupach, a z drugiej banda nieudaczników, która bluzga na tych cwanych i czeka na kogoś kto przyjdzie i da. nie wiem. nie rozumiem dlaczego we włoskiej piekarni w biednej dzielnicy ludzie potrafią się serdecznie witać kupując chleb a w tym kraju potrafią tylko sączyć jad, zawiść i marudzić zamiast cieszyć się życiem....ile pięknych rzeczy by zrobili gdyby energię jaką kumulują na marudzenie, że nikt nie daje i oni im wszystko zabrali - skierowali na to by złapać los we własne ręce i przynajmniej spróbować go odmienić.....
POLI ROZWAŻANIA
hmmm.......mój drugi dziadek był ułanem. jeszcze 5 lat temu tłumaczyłam synowi-wtedy 10letniemu dziecku-że chodnik, po którym idziemy jest pełen życia ludzi, którzy zginęli tylko po to, by ten chodnik dziś był nasz i byśmy mogli po nim iść. młody był przejęty, doszedł do wniosku, ze to szlachta XVIwieczna spieprzyła sprawę i on zostanie premierem, i to naprawi ja wierzyłam, że nie wolno zapomnieć i że teraz to trzeba się sprężać, żeby to wszystko miało sens i tych żyć straconych było warte. a dziś namawiam go by uczył się angielskiego jeszcze więcej i wyjeżdżał stąd w cholerę. dlaczego? dlatego, że po 5ciu latach świadczenia usług ludziom (projektuję wnętrza)mam pewność, że to nie jest dobre miejsce dla mojego dziecka.warcholstwo, kołtuństwo, zawiść razy 1000, pozerstwo,biurokracja jak mur nie do przebicia, brak marzeń i zwykłej radości życia to wystarczające powody, by nie lubić tego miejsca. kocham wierzby płaczące, melancholijny bałtyk wrześniowy i śnieżne święta
czwartek, 28 maja 2009
POLI DNI
Aż sama sobie niewierzę, ze w takie rozważania poszłam. Rozintelektualizowana Polka. Postmodernistyczna Polka.
POLI ROZWAŻANIA
I tak Frederic Jameson dzieli z Baudrillard`em głęboki pesymizm co do stanu kultury współczesnej, ukazuje jednak złudność przekonania o możliwości uchronienia się elity intelektualnej przed wpływem massmediów i produkowanych przez nie miraży i stereotypów. Przewrotnie jednak film post modernistyczny określa „wyższą” formą kultury masowej, a więc w pewnym sensie bardziej elitarną formą.
POLI ROZWAŻANIA
Jean Baudrillard epokę naszą nazywa epoką symulacji. Rzeczywistość jest w niej postrzegana za pośrednictwem obrazów, przede wszystkim elektronicznych. Paradygmatem poznawczym staje się obraz telewizyjny przesycony motywami agresji. Obraz ten jest ekwiwalentem prawdy, prawdziwszym niż to, co realne. Telewizja stanowi rodzaj kodu genetycznego, za którego sprawą dokonuje się przemiana realności w hiperrealność. Baudrillard jest pesymistą, jeśli chodzi o możliwość kontroli społecznej nad wszechogarniającym nas szumem informacyjnym. Skutkiem takiej sytuacji stanie się powszechne zobojętnienie, powierzchowny odbiór zjawisk, spłaszczenie znaczeń, podatność na manipulację. Ta jednoznacznie negatywna ocena prowokuje do dyskusji.
POLI ROZWAŻANIA
Dla starożytnych i później w średniowieczu dobro było synonimem piękna. Przyjęcie takiego założenia ułatwiało zapewne wszelkie klasyfikacje, zarówno dotycząca sztuki jak i moralności. Nie dawało jednak odpowiedzi na pytanie, o miejsce piękna okrutnego, wyrafinowanych estetycznie, bądź intelektualnie form przesyconych agresją. Takich, które ze względu na ich artystyczne walory chciałoby się wynosić na ołtarze, a jednocześnie budzi się sprzeciw wobec tego uhonorowania zła, tak jakby kusił nas szatan z nieziemsko piękną twarzą, upadły anioł.Wobec tak trudnych w odbiorze zestawień pojawia się dysonans między chęcią rozkoszowania się dziełem- kształtem, barwą, dźwiękiem, a głosem sumienia ostrzegającym nas, że wkraczamy w zakazany świat.
piątek, 27 marca 2009
POLI DNI
Uwięziona w złej ciemności szukam światła jak wolności choć promyczek ujrzeć pragnę nim na zawszę spocznę na dnie bezkresnego mroku 2004 11 17
|
|